Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 348 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Do Widzenia, Do Jutra

środa, 10 maja 2006 22:47

Sponsorem notki jest "Do widzenia, do jutra" reż.J.Morgenstern

 

Ok, późno się robi, kończę się pakować. Zaraz trzeba iść spać bo jutro o 7:00 pobudka. 

Dzisiaj praktycznie cały dzień spędziłem na pakowaniu. Były też lajtowe zakupy, jakieś lekarstwa, kosmetyki itp.

Po południu zrobiliśmy sobie z Ojcem męski obiadek. Tatar z wódeczkom (małom !). Wszystko byłoby git gdyby nie to, że mięso było chyba zjebane :( Jakoś waliło kapustą :(( A tak lubię tatar :(( Oczywiście wszystko (oprócz wódeczki (małej !)) poszło do kosza.

Tatarską porażkę odbiłem sobie z Kasią wieczorem w KFC. I może żarcie tam jest śmieciowe ale za to jakie dobre !! No nie Kasia :) ?

 

Jutro przed południem jedziemy już na lotnisko. Rano jeszcze muszę rozmontować kompa i zapakować do plecaka. Sam jestem ciekaw kiedy będzie następna notka...

To wtedy nara, no nie...

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Jutro Meksyk

środa, 10 maja 2006 0:23

Sponsorem notki jest "Jutro meksyk" reż.A.Ścibor-Rylski

 

00:20

Nadal się pierze...Kurna no ustawiłem RAPID PROGRAM !!!! (program trzeci) Zawsze kiedy piorę ustawiam na COTTON (program czwarty lub piąty). Pomyślałem sobie że RAPID to RAPID i ominie ten cały COTTON - no nie ? Będzie szybciej. Też byście tak pomyśleli pewnie ! A tu kupa !! Najpierw zrobił RAPID a teraz robi COTTON. 

 

Dobra muszę czekać dalej. Stay tuned...

 

00:40

Wyprało się, jestem wzruszony. Idę wieszać. Żeby wyschło - nie z zemsty...


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

I Ran

wtorek, 09 maja 2006 23:55

Sponsorem notki jest Flock of Seagulls "I Ran"

 

Dzisiaj była niezła gonitwa po kantorach. W sumie zaliczyliśmy 8 w różnych dzielnicach Gdańska. W 5 pierwszych nie mieli wystarczającej ilości funtów lub cena była z kosmosu (np. bank). W następnym "miałbym ale za pół godziny". W siódmym kantorze była wystarczająca ilość gotówki ale babka nie chciała przyjąć naszej propozycji zakupu, a była całkiem rozsądna. Dopiero w ósmym kantorze przemiła Pani słysząc kwotę którą chcieliśmy wymienić zaproponowała dobrą cenę. Nawet 1 grosz poniżej naszych oczekiwań. Dzięki temu my zachowaliśmy po kilkadziesiąt złotych a pani zrobiła niezły obrót. I o to chodzi w handlu :)

 

Wracałem później z kieszeniami wypchanymi makulaturą. Było tego trochę ponieważ najwyższy nominał to 20 funtów. Nie wiem czy zwróciliście uwagę (jeśli mieliście okazję) ale każdy banknot i moneta od 5 pensów do 20 funtów na awersie ma głowę obecnej królowej. To jest pomysł ! Po kij się miotać z całym pocztem królów Polski jak u nas. Walnąć ostatniego i problem z bani...

 

Po południu szybkie piwko (sztuk 3) z Bebem w Scruffy Murphy's. Oficjalne przekazanie referencji, które sam sobie musiałem napisać a Bebe musiał mi druknąć w tajemnicy. W KOLORZE MIAŁY BYĆ !! Ale i tak dzięki :)

Szybciorem do Ryb. 2 gdańskie (jedno bo Jasiu się żeni a drugie bo wyjeżdżamy) i do dom. Pranie wstawione, kolacja zjedzona i poszedłbym spać gdyby nie ta moja powolna pralka :(

No i tak sobie czekam, i czekam, i czekam.....

 

A do wyjazdu został 1 dzień !


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Jak Gdyby Nigdy Nic

poniedziałek, 08 maja 2006 19:34

Sponsorem notki jest Voo Voo "Jak Gdyby Nigdy Nic"

 

Ech pracowity dzień. Przynajmniej do tej 13:00 :)

Załatwiliśmy w końcu ubezpieczenie (2x drożej niż myślałem). Pozałatwiałem też sprawy związane ze sprzedażą Jetty - uff. A ogólnie to cieplutko, słońce wali nic się nie chce...

Oddałem siostrze co wartościowsze przedmioty - i tak mi szafki przetrzepie jak wyjadę. Wali mnie to szczerzę mówiąc :) Co prawda dostała zakaz wynoszenia czegokolwiek ode mnie z domu do siebie ale chyba zapomni o nim już w najbliższą sobotę. Już dzisiaj pytała o kompa !

Jutro wtorek - trzeba zrobić tłumaczenie papierków i wymienić złote na funte.

Poza tym jakoś mi tak fajnie :)

 

Aha ! I zadzwoniłem na lotnisko z zapytaniem czy jeśli wezmę podzespoły komputerowe do bagażu podręcznego to nie posądzą mnie o chęć skonstruowania, już na pokładzie, bomby. Strażnicy Graniczni powiedzieli że jak im pokażę te podzespoły to się zachowają jak ludzie ;). 

 

Aha2 ! Mój ostatni sen z Carlosem-Juanem okazał się niemal proroczy ! Na szczęscie skazali Golden-Browna :P

 

Do wyjazdu zostały 2 pełne dni. 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

To Ostatnia Niedziela

niedziela, 07 maja 2006 14:45

Sponsorem notki jest Mieczysław Fogg "To ostatnia niedziela"

 

Wczoraj była impreza pożegnalna.

I już po imprezie.

Przyszliśmy z Kasią i Radim punktualnie o 18-tej a tu nic nie przygotowane ! Barman zapomniał ! Krótka chłosta i stoliczki szybko się nakryły ;) Potem zeszli się ludzie i tyle... Nie wiem ile w końcu było osób - na pewno coś koło 20. Poschodzili się w końcu prawie jak na komendę i zaczęla się impreza.  Chłopaki jak zwykle piwka przerywali wściekłymi pasami. Pamiętając jak było na Marka urodzinach w Barbadosie wścieklaki sobie odpuściłem. No dobra, przed ostatnim piwem walnąłem jednego. Na prawdę było git. Były obie strony moich ziomów (napisałem najpierw ziomali ale teraz to się chyba tak mówi no nie ?). Brygada z podwórka i generalnie z sieci osiedlowej i kumple z liceum z małżonkami :). Myślę że wszyscy pozytywnie się zintegrowali. Przed północą towarzystwo niestety zaczęło się wykruszać co zwiastowało niechybny koniec imprezy. Koniec końców wynieśliśmy się stamtąd (Kamila jak to się pisze  ??) około 13-tej w nocy. Trochę krótko ale jak tak sobie policzyłem to i tak siedzieliśmy tam 7 godzin !! Poza tym kto wytrzyma ponad godzinę szlagierów Krawczyka !!

 

Dostałem bilet na "Hi-way" od Mundka !!!!!! Mundek to koleżanka tylko ksywke ma krzywą ;)

No i ta Mundek pracuje sobie w pewnej firmie która czasem robi konkursy gdzie mozna wygrać bilet do kina. Już raz "wygrałem" bilety na "autostopem przez galaktykę" - właśnie dzięki Mundkowi. Wczoraj z głupia frant zapytałem czy robią konkurs związany z Hi-way. Nie robią ale po pijaku zacząłem naciskać. Tak pół żartem - pół serio i co ?!?!? I Mundek wyjęła z torebki wejściówkę na dowolny seans do Kinopleksu !! Jak królika z kapelusza !! Koperfild i Makgajwer w jednym !!

No więc dzisiaj idziemy na Hi-way :)))

 

Do wyjazdu 3 dni. Nie licząc dzisiaj i dnia wyjazdu.


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 164 068  

I znowu mamy:

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Koń jaki jest każdy widzi...

Mam 37 lat - to całkiem nieżle jak na mój wiek
Mam kilka nałogów i cały czas szukam następnych ;)
Nie handluję komentarzami a już wogóle komciami (chyba, że za fajki)
Ale reklama, nie ma co...

Główny Urząd Statystyczny informuje:

Odwiedziny: 1164068
Wpisy
  • liczba: 354
  • komentarze: 3253
Bloog istnieje od: 4185 dni
Locations of visitors to this page