Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 350 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

'Allo 'Allo !

czwartek, 22 września 2011 16:28

 

Poniedziałek, ciemno już bo noc prawie, w telewizji leci nic. Oglądam bo kolorowo. Nagle sms od Czesława. "To jedziemy gdzieś ?" Moja odpowiedź w takich przypadkach jest jedna.

No to wpadł rano następnego dnia. To był już wtorek wtedy jak on wpadł. Tak, pamiętam jak dziś, wpadł we wtorek. Rano jakoś było... Kupiony w Tesco za 5 funtów album "501 miejsc wartych zobaczenia w UK" poszedł w ruch i wybór padł na szerokie plaże w Norfolk.

Przypomniało mi się, że ostatnio sprawdzałem gdzie kręcili 'Allo 'Allo! i istniało prawdopodobieństwo, że będzie to gdzieś po drodze. Było.

Trafił nam się bonus ponieważ rynek z Cafe Rene był dziedzińcem budynku, który w serialu "grał" kwaterę Niemców. Dwa w jednym więc.

Obecnie jest tam hotel i postanowiliśmy najpierw zapytać czy możemy wejść na dziedziniec i popstrykać. Zastanawiałem się czy nas nie przegonią ale nie dość, że recepcjonistka zgodziła się z uśmiechem to jeszcze odprowadziła nas na miejsce :)

Dość ciężko było poznać na którym boku kwadratowego placu znajdowała się kawiarnia. Wszystko teraz wygląda zupełnie inaczej niż w filmie choć nie sądze aby przebudowywali sam budynek. Po szczegółach elewacji doszedłem do wniosku, że witryna Cafe Rene musiała być nabudowana na oryginalną ścianę.

 

 

Według mnie zabudowana została większość ściany z białymi arkadami od samej bramy niemal po ścianę prostopadłą z czarnymi dużymi drzwiami. Zabudowanie obejmowało także piętro gdzie zasłonięto dwa okna zastępując go jednym oraz szyldem. Pozostawiono jedynie drzwi w samym rogu i te drugie obok po prawej oraz okno nad nimi. Reszta stała się witryną.

Parę zdjęć i w drogę. Po drodzę minęliśmy były obóz treningowy tzw Szczurów Pustyni ale nie stać nas było czasowo na 2 milowy spacer dookoła poligonu.

Po kilku następnych jednostkach czasu dotarliśmy na wybrzeże:

 

 

 

Standardowo i niezbyt ciekawie. Odpływ w połączeniu z zacumowanymi łódkami zawsze daje takie trochę depresyjne wrażenie.

Na dodatek cały czas deszcz wisiał w powietrzu. Co poniektóre krople docierały nawet na ziemię.

Zabraliśmy sie stamtąd dość szybko i ruszyliśmy do rezerwatu Holkham. Właściwie to ruszyliśmy gdziekolwiek bo, że dotarliśmy do rezerwatu dowiedzieliśmy się na miejscu.

 

 

Plaża miała dobre pół kilometra szerokości. Szliśmy i szliśmy i szliśmy. Dotarliśmy do wydm i z ich szczytu wreszcie można było zobaczyć morze.

 

 

I wtedy się rozpadało.

Nie było sensu iść dalej. już teraz mieliśmy jakieś 20 minut drogi powrotnej. Zawróciliśmy więc nie dochodząc do morza.

Następnym miejscem było Blakeney.

 

 

 

Niby nad morzem a morza nie widać. Tabliczki wmurowane w budynek mówiły, że czasami jednak widać:

 

 

Dla nie mówiących w lengłydżu Czesław wskazuje tabliczkę na której jest napisane: "Poziom zalania" i rok 1953. Obok były jeszcze inne tabliczki z okazji innych powodzi ale ta była najwyżej.

 

następnym punktem programu był Blakeney Point.

 

 

 

Niby na końcu miały czekać foki ale strasznie trudno się idzie po takich kamieniach :) Poza tym robiło się już późno a do domu 200 kilometrów. I na tym właściwie zakończyliśmy wtorkowy spontan.

 

Z innej beczki.

Wyobraźcie sobie rosyjskiego biznesmena w nowiutkim mercedesie-mclaren za pół miliona dolarów (11-ty najdroższy samochód na świecie). Biznesmen podjeżdża pod jedną z naszych recepcji i zostawia samochód do zaparkowania. Sam odlatuje na kilka dni w nieistotnym kierunku.

Samochód prowadziły trzy osoby. Jedna parkowała, druga przewoziła na inny parking, trzecia podwoziła go do odbioru. Pierwsza zmasakrowała przedni zderzak, druga przerysowała felgi z lewej strony, trzecia zrobiła to samo tylko ze strony prawej. Biznesmen miewał szczęśliwsze powroty. Koszt naprawy wyniósł 18 tysięcy funtów !! Pokrywa oczywiście parking. Żaden z kierowców nie dostał nawet upomnienia.

This is England jak to mówią ;)



Podziel się

komentarze (20) | dodaj komentarz

Co nam dali Rzymianie ?

sobota, 10 września 2011 9:53

 

Dzień dobry,

 

Znów poczułem się wywołany do tablicy i dobrze. Zwlokłem się tedy z fotela co by wrzucić parę fotek z kraju curry pachnącym.

Wycieczkowa środa powoli wchodzi do tradycji. Jeśli tylko mam wolną. Żeby nie było zbyt łatwo, kolega Adaś z Kingsajzu też musi mieć wolne. Ma samochód a ja swój sprzedałem. Wiecie jak jest ;)

 

Tym razem wycieczka krótka ale równie fajna.

Na początek Opactwo Waverley plus okolice.

 

Okolice:

 

 

Sala kinowa :)

 

 

Poniżej urocze miasteczko Godalming gdzie atmosferę zepsuł Czesław mówiąc "mógłbyś trochę schudnąć". No zdrażnił mnie trochę bo w końcu to nie jego biznes. Żona moja czy jak ? Ja się nie przyp...lam do jego siwych włosów mówiąc "mógłbyś je zafarbować" ;) Nie interesuje mnie to i poza tym wieje gejem trochę no nie ? ;)

Swoją drogą mógłbym trochę schudnąć ;)

 

 

 

Z Godalming okrężną drogą do Farnham gdzie Sainsbury's twoim przyjacielem jest. Krótki posiłek i dalej w drogę do Chichester gdzie podobnież stacjonowali Rzymianie.

 

Jak widać na poniższym zdjęciu, trochę się spóźniliśmy. Jakieś 1600 lat.

Po Rzymskim mieście została wielka łąka:

 

 

Ogrodzona dookoła murem jak na następnym zdjęciu.

Z lotu ptaka podobno nadal widać inny odcień terenu, w miejscu gdzie przebiegały ulice. Na podstawie znalezisk sporządzono całkiem ładną wizualizację miasta. Jak na 400 r.n.e. robi wrażenie. Zdjęcia wizualizacji niet.

 

 

Mur z jednej strony jest wysoki tylko do kolan ale za to z drugiej ma jakieś 2,5-3 metry wysokości. Piszę, żebyście nie myśleli, że to jakaś taka byle popierdółka

 

I na koniec jeszcze jedno zdjęcie z Godalming tylko B&W. To samo co u góry w kolorze ale może komuś spodoba się też taka wersja.

 

 

Poniżej autor, żeby nie było, że se siedzę przy kompie, kradnę zdjęcia i wklejam do bloga pisząc głupoty ;)

 

 

PS: Czesław nie jest gejem. Ma już po prostu swoje lata i czasem musi trochę pomarudzić ;)

 


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 164 099  

I znowu mamy:

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Koń jaki jest każdy widzi...

Mam 37 lat - to całkiem nieżle jak na mój wiek
Mam kilka nałogów i cały czas szukam następnych ;)
Nie handluję komentarzami a już wogóle komciami (chyba, że za fajki)
Ale reklama, nie ma co...

Główny Urząd Statystyczny informuje:

Odwiedziny: 1164099
Wpisy
  • liczba: 354
  • komentarze: 3253
Bloog istnieje od: 4185 dni
Locations of visitors to this page