Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 350 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Tam gdzie rosną poziomki

czwartek, 23 września 2010 20:25
To jest normalnie niemożliwe i nadal nie mogę w to uwierzyć !
Wczoraj mieli nam założyć internet. Po 2 miesiącach zmieniania firm i oczekiwania a ż w końcu pojawi się u drzwi Załoga Dżi (btw pamiętacie Załogę G ? Ja tylko pamiętam Kijopa - nie mam pojęcia dlaczego własnie tego łamagę ;)
Oł rajt ale do rzeczy. I wiedziałęm, że przyjdą i nastawiłem sobie przypomnienie i byłem w domu bo właśnie skończyłem nocną zmianę i widziałem, że ktoś dzwoni do mnie ale...
- co mi będzie jakiś ch.. przeszkadzał spać po nocce. Nie znam numeru - nie odbieram
Olśnienie nadeszło jak parę godzin później zobaczyłem karteczkę w drzwiach:
- kwitłem tu przez godzinę ale ten ch.. nie raczył nawet odebrać telefonu...
Czy jakoś tak mniej więcej
Termin następnej wizyty tzw inżyniera - 12.10 - niemal trzy tygodnie (słownie TRZY !!!!)
Już nawet nie byłem zdolny formalnie się wk....ć. Jestem za to pewien, że mój gorzki diaboliczny śmiech przenikł całą okolicę.

A kilka dni temu rozległo się do drzwi pukanie. Otworzył Metro i usłyszalem tylko "TV LICENCE" - wystarczyło. A w tle huczy polska telewizja ! W panice powyłączałem wszelkie sprzęty łącznie z lodówką.
- a macie telewizor
- a mamy ale nie podłączony
- a mogę zoboaczyć ?
- a proszę
- a można go włączyć
- a jasne
cyk i szum (bo dekoder wyłączony)
- okej to jak już dostaniecie tą telewizję ze SKY (taki mój blef ;) to musicie zapłacić tv licence
- jasne her oberleutnant !
Trzasnął bym obcasami gdybym miał a i bez tego smutny pan wyszedł. Dopiero po jego wyjściu zauważyłem mocno widoczną antenę za telewizorem oraz rozrzucone na stole piloty. Nie nie oglądamy TV - wcaaaaleeee....

A poza tym w kraju poziomek jesień.
Ale mam jakimś cudem net
Odezwę się później
ba-baj
Podziel się

komentarze (26) | dodaj komentarz

Na zachodzie bez zmian

poniedziałek, 20 września 2010 0:35
Maja przyjsc we srode. Maja zalomotac piesciami w drzwi. Maja wyjac przestraszne narzedzia i zrobic z nich uzytek. Maja zalozyc nam INTERNET !! 
A poki co bez zmian...

Wiecie co sobie zrobilem przed chwila ? Przyszylem palca do kartonika. Nie zeby w ramach protestu ale tak normalnie, po prostu, mozna powiedziec, niechcacy. A wszystko w obecnosci klienta. I powiem Wam, ze nawet mi jeden miesien na twarzy nie drgnal. Ani jak przyszywalem ani jak wyciagalem zszywke z palca. Dobrze ze natrafila na kosc bo inaczej by cala weszla ;)
No moze pojawily sie drobne mimowolne lzy bolu (i zdziwienia) w oczach ale klient tego nie zauwazyl a w najgorszym wypadku odebral to jako wzruszenie z powodu jego przybycia ;)

No a tak w ogole to zapomnialem przez chwile adresu wlasnego bloga, tak dawno nie pisalem. W ogole jakos odzwyczailem sie od netu i wcale nie jest mi z tym lepiej.

W moim zyciu przez ten czas zaszly powazne zmiany. Na przyklad zaczalem sobie robic kanapki do pracy. Ba ! Obiady cale zaczalem robic. Przedtem na przyklad kanapki i obiady robilo dla mnie Tesco ;) Tesco równiez tankowalo mi samochod. Jesli dodac do tego zaslugi w dziedzinie zaopatrzenia imprez, Tesco robi sie wazniejsze niz internet. Hmm.
Ale rakiete tenisowa kupilem w innym sklepie :) Bo kupilem, bo mi sie tenis spodobal i grywam, bo ta co mialem wczesniej byla dla dzieci. A ta co mam teraz to ladna, droga, z kosmicznych materialow zbudowana i moze wlasnie dlatego pilki mi w kosmos leca. Jednym slowem strzal kula w plot. Chyba za dobra na moje umiejetnosci. Pomijam juz fakt ze mi lapa od niej dretwieje.
A jak juz mowimy o fizycznych niedomaganiach to musze tez troche ponarzekac na bark. Dziwna z nim sprawa. Boli jak tylko wsiadam do auta. Wysiadam - przestaje. Ma ktos jakis pomysl ?
Ostatnio w ogole jakis "caly jestem zbudowany z ran" i na dodatek dzisiaj jeszcze ta zszywka w palcu...
Moze w PL sie troche sytuacja unormuje. Wspominalem ze lece ? Dzisiaj rano na to wpadlem, podzwonilem po managierach, zabukowalem zdalnie holideja i kupilem bilet na srode.
Lubie takie last minute ;)

O planach wakacyjnych nie bede opowiadal bo zawsze jak opowiadam to nigdzie nie wyjezdzam i konczy sie na planach. Jak wroce opowiem i wkleje zdjecie lub dwa.

A teraz panstwo wybacza popracuje troche...

...slychac cichnace w oddali: "prac, prac...prac, prac..."

Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 164 092  

I znowu mamy:

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Koń jaki jest każdy widzi...

Mam 37 lat - to całkiem nieżle jak na mój wiek
Mam kilka nałogów i cały czas szukam następnych ;)
Nie handluję komentarzami a już wogóle komciami (chyba, że za fajki)
Ale reklama, nie ma co...

Główny Urząd Statystyczny informuje:

Odwiedziny: 1164092
Wpisy
  • liczba: 354
  • komentarze: 3253
Bloog istnieje od: 4185 dni
Locations of visitors to this page