Sponsorem dzisiejszej notki jest
Jimi Hendrix "Cross town traffic"Korzystając z nowo nabytej mobilności piszę z pracy. Właściwie precyzyjniej byłoby napisać "z miejsca, w kórym czasami pracuję". Głównie jednak siedzę i dyskutuję z beżowymi i czarnymi (biali też się zdarzają) towarzyszami niedoli. Dzisiaj na ten przykład tematem przewodnim był autyzm. Mnóstwo przykładów w tej mojej pracy, mnóstwo ;)
No generalnie lato się kończy i mało roboty. Ludzie ściemniają więc jak mogą, żeby wcześniej urwać się do domu. I tak mój wczorajszy dzień wyglądał tak:
Założenia: praca od 5:30-24:00. Tak zwana podwójna zmiana.
Przyszedłem na 7:00 bo robie przecież podwójną zmianę i chyba mam prawo do odrobiny ulgi.
Około 10:00 wziąłem sobię godzinę przerwy na śniadanie.
Punkt 14:00 pojechałem do domu na obiad. Robię podwójną zmianę więc należy mi się podwójna przerwa czyli 2x45 min. Przedłużyłem ją do dwóch godzin.
Od 16:00 w miarę uczciwie pracowałem (czytaj siedziałem w busie na terminalu i czytałem książkę) robiąc sobie przerwy na kawę.
Tuż przed 21:00 obwieściłem, że jestem zmęczony i idę do domu. Nikt nie protestował bo przecież robię podwójną zmianę i mam prawo być zmęczony.
No i z 17,5 godziny popracowałem może z 10 godzin. Wpisałem do tajmszita 17. Już bez tej połówki coby zakłócić wyrzuty sumienia.
Ludzie nagminnie zrywają się wcześniej do domu. A bo to jutro ma na rano, albo interwiu w innej firmie albo jeszcze co innego. Rekord świata pobił Somalijczyk który powiedział, że musi dzisiaj wyjść wcześniej bo jutro zaczyna urlop !! No słowo daję położył mnie na dywan ! A jaki był zdziwiony jak mi ze śmiechu łzy ciekły ! Nie ma bata. Przeszło mi po chwili, upewniłem się czy nie żartuje i powiedziałem, że nie ma mowy. A że pracował w mojej grupie to miałem prawo mu nie pozwolić. I tak puściłem go 2 godziny później.
I takie spostrzeżenie:
Beżowi jeśli kupują stary samochód to na 80% jest to turkusowa Honda Civic z 97-98 roku. Starsze to obciach a na nowsze ich nie stać. Nie wiem o co im biega z tym modelem i kolorem ale tego tutaj tak pełno jak u nas kiedyś maluchów. Może jakiś prorok im sprzedał niusa, że tylko turkusowym civikiem wjedziesz do Królestwa Beżowego. To wzięli i wykupili całą produkcję ...
Beżowi przedsiębiorcy na 80% posiadają ciemno zielone Toyoty Previa - takie minivany wyglądające jak żółwie. Previa może być starsza niż 97-98 rok. Beżowy przedsiębiorca kręci na raz tyle różnych interesów, że na prawdę nie ma już czasu zajmować się czymś tak marginalnym jak samochód.
Aż w końcu beżowi zamożni. Tu bez dwóch zdań króluje Mercedes - 100%. Koniecznie srebrny i przeważnie E klasa (kobiety widuje się również w A klasie) z kupioną za 1/4 wartości auta prywatną rejestracją. I dlaczego ? Bo jest to MERCEDES ! Kwintesencja przepychu i luksusu. W takim razie czemu tylko E klasa ? :) Odpowiedź oczywista.
Aha i betonują trawniki przed domami bo już niebawem kupią drugiego.
Parada próżności...
Z Somalami sprawa jest prosta. Nie jest ważna ani marka ani kolor auta. Ważne żeby było duże. Bogobojny Somal i tak w końcu zostanie taksówkarzem.
Ciekawy jest też sposób prowadzenia auta przez młodzież. Właściwie ten sam co u nas tzn w PL. Siedzenie odsuniete do tyłu, oparcie odchylone a kierujący niemal leży na skrzyni biegów. Długo się zastanawiałem dlaczego. Otóż jest to postawa obronna przed gangami, których w każdej dzielnicy jest co najmniej piętnaście. Boczny słupek pomiędzy drzwiami chroni przed zdradziecką kulą. Bynajmniej przypadkową. Na każdym z tych chłopców ciąży przecież piętnaście wyroków. Dlatego też kładą się bokiem na skrzyni biegów aby być mniej widoczni dla wroga i policji.
Proste no nie ? Ech gangsta z MTV...
No i takie se fajne teorie tworzę gdzieś między myślami o sensie istnienia.
Zrobiła się 22:00 spadam do domu.
To znowu ja
Po nocy jeszcze mi się coś przypomniało (dialogi mogą się nieznacznie różnić, sens jednak został zachowany)
Rozmowa telefoniczna:
Dzwoni Cho-Zen-Wan
- Będę w tesco, kupić ci coś ?
- W sumie nic, albo może salami i ser
- OK
W domu:
- Kupiłaś mi salami ?
- Zapomniałam
- $%^&*
- ale kupiłam za to co innego ! Nawet nie zauważyłeś !
A już straciłem nadzieję na jutrzejsze śniadanie.
Rozglądam się uważnie a na szafie wiszą... rakiety do tenisa !!
Niee, no super są...ale jakieś bez smaku...
komentarze (6) | dodaj komentarz