Kroniki Portowe

Archiwum: czerwiec 2010

lampa_bez_ludzi.jpg
Londyn

Środa i tyle

Właśnie odkryłem w jednym rogu sufitu komara (samca) a w drugim pająka (nie chciał powiedzieć). Wyglądają razem jak na dużym białym ringu. Pająk to taki z cienkimi nóżkami i bardzo przypomina komara. Ta sama waga. Poczekam na rozwój sytuacji.Siedzę któryś już z kolei dzień w domu. Straciłem rachubę. Oglądam filmy, słucham muzy i buszuję po necie szukając ciekawych wycieczek na wrzesień. Muszę p... czytaj dalej

Londyn

Croydon by night

Weszło właściwie już do tradycji,że co jakiś czas ląduję u znajomego w Croydon w południowym Londynie, jakieś fyfnaście mil ode mnie. Odległość może nie za wielka ale podróż przez miasto zajmuje koło godziny. Niezależnie od pory dnia czy nocy. Właściwie tylko nocy bo zazwyczaj wyruszamy przed północą. W dzień wszyscy pracują i w Croydon nie ma żywego ducha. Tak sobie to przynajmniej wyobrażam ;... czytaj dalej

97255.jpg
Londyn

Gumę we włosach potargał wiatr...

Pierwszy prawdziwie wolny dzień po powrocie właśnie mam. Nie powiem, ciekawy.Rano powlokłem się aż na Wembley po śrubę do zlewu oleju, którą zamówiłem wcześniej na ibeju.  Śruba już była u mnie tydzień temu ale mnie nie zastała więc sam się musiałem pofatygować do spedytora po odbiór. Kawał drogi ode mnie. ze 45 minut jazdy samochodem przez miasto. Dobrze, że korków nie było. Trochę się zdziwił... czytaj dalej

Londyn

Czy leci z nami pilot ?

W ogóle to tak: wylądowałem dzisiaj na spalonej słońcem UK-raińskiej ziemi i poczułem się jakbym wrócił tu za karę. Nasunęła mi się jakaś dziwna refleksja typu "czteroletniej podróży część dalsza" Bo wiecie, w domu to w domu no nie ?A jeszcze w piątek zrobiliśmy sobie powtórkę ze starych czasów. Od pubu do klubu i nocnym do domu :) Byli kumple i kumpele, był dżez i wściekłe zwierzęta a na konie... czytaj dalej

127-2735_IMG_copy.jpg
Londyn

Szuflandia

Jak już wspomniałem w ostatnich komentarzach, dostęp do netu mam nieco utrudniony. W tej chwili piszę z kompem pomiędzy suszarką a lodówką bo z parapetu zasięg również znikł.Ostatnie dni spędzam w domu pomimo, że upał na zewnątrz. Trzeba trochę odpocząć od imprez bo jutro już weekend i powtórka z rozrywki. Siostra pożyczyła ode mnie rower i nie oddała  #$%^&& !! Poszedł bym z chęcią choć znowu ... czytaj dalej

DSC_4239.jpg
Londyn

Chill Out Bro

Wstałem jak zwykle koło 6:00, szybkie śniadanko i już około południa byłem gotów do wyjścia na rower. Pogoda sprzyjała. Właściwie to nawet więcej niż sprzyjała bo oprócz słońca wiał przyjemny wietrzyk znad morza. Poskrzypując cichutko (nie mogłem znaleźć oliwy do łańcucha) poturlałem się do Sopotu. Trasy do Sopotu są trzy (ulicy nie biorę nawet pod uwagę). Plażą, deptakiem za wydmami albo lasem... czytaj dalej

Londyn

Nie moja muza.

Byłem pewien, że wyjdzie słońce. Nic nie mówiłem bo nie chciałem zapeszać ale byłem pewien. Statystycznie musiało wyjść bo nie pamiętam Bożego Ciała z deszczem w tle. Oczywiście pamięć jest zawodna a statystyki często zafałszowane ale mimo to wyszło.No dobra to już pójdę na tą procesję.I poszedłem. Najpierw na mszę (jak po bandzie to po bandzie) a później przeszedłem się z Seniorem, wolnym krok... czytaj dalej