Sponsorem notki jest "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" S.Barei
Sponsorem notki jest The Verve "Lucky man"
Tydzień temu dostałem z agencji propozycję pracy na Heathrow jako naziemna obsługa lotniska.
Praca miała swoje zalety i wady. Z jednej strony bezpłatne przeloty liniami United Airlines. Z drugiej - 12 godzinny dzień pracy i okresowe testy na trawę ;))))
Przeszedłem wszystkie etapy kwalifikacji (a etapów było 4 (słownie: cztery)) iii......nie dostałem tej roboty :) Pewnie przez tą masę angoli, która również startowała a która było-nie-było język znała lepiej.
Ale nic to ! Przemiła Joasia z tej samej agencji załatwiła mi tymczasową pracę w biurze. Znaczy miałem pomalować to biuro ;P. Niezła kasa i robota miła tylko dojazd 3 autobusami i 2 mile piechotą. Co ciekawe w trakcie kiedy malowałem te pomieszczenia, przychodzilo dwóch moich zwierzchników na zmiane i mnie chwalili :D. Za pierwszym razem o mało się nie popłakałem jak usłyszałem "You're doing fuckin' good work". Nic tak nie motywuje jak takie teksty ! Żeby jeszcze nasi "kerownicy" mieli tego świadomość. Także ludzie z biura podchodzili pytali się jak się czuję, jak mi się pracuje i takie tam inne różne. Wyobrażacie sobie jak w Polsce podchodzi biurwa (z uśmiechem) do malarza w poplamionych farbą ciuchach i nawiązuje rozmowe ?? Ja jakoś wyobrazić sobie tego nie potrafię...
Tą sielankę przerwała wiadomość, że czeka na mnie STAŁA PRACA w wypożyczalni samochodów. Manager od malowania był niepocieszony a wzajemnym podziękowaniom oraz uprzejmościom nie było końca.
Dzisiaj zacząłem prace w Autoclenz.
CDN...
Sponsorem dzisiejszej notki są Pustki "Tchu mi brak"
Notka z przed około tygodnia...
Długo nie pisałem bo szczerze mówiąc nie miałem ani nastroju ani czasu :)
Drukowanie ulotek jak się okazuje trochę trwa a z czegoś żyć trzeba. Namówiony i skuszony opowieściami o samościnających piłach łańcuchowych dałem się namówić Jamesowi na kontynuację pracy w ogródku. Miałem ściąć jedynie 3 drzewka. Poszedłem na 10-tą i zacząłem od sprzątania ogródka przy biurze A&J. Ci syfiarze nie wyrzucali skoszonej trawy chyba od zimy. Trawa oczywiście już dawno zgniła popakowana w foliowe worki. Trudno z resztą jej się dziwić, ja bym zgnił ze 3 razy w tym czasie. W każdym razie w momencie kiedy podniosłem pierwszy worek uniósł się taki fetor że rzuciło mnie na płot z odruchami wymiotnymi. Ale nic to jakoś dałem radę powrzucać to wszystko na vana i rozładować na wysypisku.
Potem pojechałem do ogródka. Był w lepszym stanie niż ostatni ale zamiast 2-3 drzewek było trochę więcej w tym troj-konarowa stara grusza i 3 metrowej wysokości i na 2 metry gruby żywopłot. Chyba nie muszę pisać że były tam też tryfidy strzelające kolcami. Co tu dużo opowiadać... Po 4-5 godzinach było po ptakach bo na tych baobabach zarżnąłem piłę łańcuchową.
Następne dwa dni jechałem jak zwykle sekatorem i piłką modelarską.
W między czasie skosiłem kilka innych ogródków w tym nasz i dostałem od jakiegoś gościa kompletny komputer. Komputer nadal znajduje się w vanie Jamesa... chyba mi pozazdrościł... podejrzewam, że już go nie odzyskam...
Sponsorem dzisiejszej notki jest Pretenders „2000 miles”
Notka jest z 02.06.2006No więc nałaziłem się dzisiaj trochę a jutro powtórka w innym rejonie ale to dobrze bo kasy troche wpadnie.
Jestesmy tu juz 22 dni.
Sponsorem notki jest Lou Reed „Perfect Day” – w wersji various artists
Notka jest z 28.05.2006
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 114322
| « czerwiec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | |||
| 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | ||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Mam 35 lat - to całkiem nieżle jak na mój wiek
Mam kilka nałogów i cały czas szukam następnych ;)
Nie handluję komentarzami a już wogóle komciami (chyba, że za fajki)
Ale reklama, nie ma co...