Kroniki Portowe

Archiwum: maj 2009

Londyn

Maraton

Myślę sobie tak:(za dużo myślę jak zwykle)Bliżej mieszkam teraz to jak sobie nastawie budzik na piętnaście minut później to akurat będzie akurat.A rano...rano wraz z budzikiem usłyszałem zatrzaskujące się drzwi łazienki. Kara boska normalnie. Eee zaraz pewnie wyjdzie...Pół godziny później usłyszałem plusk wody w wannie sugerujący wiecie co. Zszedłem na dół (tam jest druga łazienka) i jakoś się ... czytaj dalej

Londyn

Późną nocą w McDonaldzie...

Jak można się domyśleć przeprowadziłem się.Dom niemal identyczny w układzie ale o odrobinę mniejszym standardzie. Za to klimat jest o wiele lepszy.Na początek wykarczowaliśmy to co za drzwiami kuchniowerandy. Przy koszeniu trawy napotkaliśmy drzewa. 3 mniejsze owocowe i kilkunastometrowy kasztan. W trawie poprzedni mieszkańcy ukryli mały podmurowany warzywniak, linki gotowe do rozwieszenia pran... czytaj dalej

Londyn

Mówiłem, że się wyprowadzam ?

Jest 1:12 w nocy. Siedzę w domu i czekam na Losta. Szlag mnie powoli trafia. Bo se myśle tak: Mam dwie godziny przerwy to se pojade do domu ściągnę Losta, obejrzę i akurat o drugiej będę z powrotem.I tak siedzę od północy a jest już 1:14 i czekam. A im dłużej się ściąga tym wolniej. Pewnie łysy z dołu coś miesza. Na szczęście w przyszłym tygodniu się wyprowadzam. Mówiłem, że się wyprowadzam ? P... czytaj dalej