Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 348 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Like a rolling stone

wtorek, 27 kwietnia 2010 15:45
Nadejszła wekopomna chwyla co nadchodzi średnio raz do roku i znów trzeba się wynosić z chałupy. Nie był to ładny dom ani czysty za bardzo ale klimat taki już się nie powtórzy. Landlord Kuleczka zrobił nas wszystkich w kuleczki i zapowiedział wyprowadzkę na tydzień przed. Sam wiedział o tym od miesiąca ale bał się, że mu pouciekamy. Jak dzieciak. Nie chcę nawet mi się na niego obrażać bo wtedy dłużej będę musiał o nim pamętać.
Znaleźliśmy coś naprędce. Dwie dwójki. Nie udało się znaleźć takiej liczby pokoi, żebyśmy przenieśli się wszyscy razem. Póki co ze mną idzie Koleżanka Co Kota Przyniosła i Mój Mały Współlokator. Prezes chyba zamieszka na jakiś czas u siostry. Podobno ma się zwolnić trzeci pokój i wtedy dołączy do nas. Nie do końca mi pasuje ten dom ale może będzie jako tako. Najwyżej stamtąd ucieknę.
Za punkt honoru postawiłem sobie zmieścić się w jednym samochodzie. Implikuje to powstanie nowej miary objętości jaką jest: "jedna laguna" - 1 LG. Przy ostatniej przeprowadzce miałem 3 LG więc jak widać zadanie jest nie lada trudne. Posegregowałem już stare ciuchy co zaowocowało zmniejszeniem objętości o 2 worki na śmieci (2 WK) Przy czym 2 WK = 0.15 LG zakładając średnią ściśliwość materiału gdzie:
1 WK / 2K/kg (kolana na kilogram) = 0.5 (WK x kg)/K
Pozostało mi tylko obliczyć zakrzywienie wewnętrznej konstrukcji dachu, całki się kłaniają, i mozna się pakować.
Będzie dopsz.

Przed południem u drzwi pojawił się Piękny Roman. Mieszkał u nas w zeszłe lato i jeszcze czasem wpada. Oddałem mu kota. Co prawda nie był mój ale czasem trzeba podejmować i takie decyzje. Kot nie był zbyt szczęśliwy ale kiedyś zrozumie, że zrobiłem to dla jego dobra. Nie mogliśmy go wziąć ze sobą a na dzielni by zginął. A tak...będzie się tylko musiał nauczyć miauczeć po Czesku.

Zdjęć dzisiaj nie ma bo niby skąd.
Za to piosenka jest. Smutna choć wcale smutno nie jest. Po prostu pasuje jak ulał.



 

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Scar Tissue

środa, 21 kwietnia 2010 21:25

Na początek piosenka, która zobrazuje jak mniej więcej wracałem. Potłuczony z podrapanymi ramionami, raną na piszczelu, złamanymi dwoma paznokciami i obitym barkiem.


 
Jak pewnie niektórzy się domyślają podróż do Lizbony się nie udała.
Chmura islandzkiego pyłu pokrzyżowała plany mi i kilku innym osobom w Europie. Chyba założę odpowiednią grupę na Facebooku ;)
Na szczęście dom postanowił pojechać gdziekolwiek w zamian i stanęło na Kornwalli. Czesław zabukował nam auto. Takie siedmioosobowe, żeby się wszyscy pomieścili. I się pomieścili.
Zero konkretnego planu, zero noclegów czy zaplanowanych przystanków. Nawet mapę trzeba było kupić bo zapomniałem zabrać ze swojego auta. Generalnie trasa była nie "do" ale raczej "w stronę"
Na pierwszy ogień poszło Durdle Door w Dorset - takie chrapstwo (czy też hrabstwo - poprawniej ale mniej zabawnie ;) po drodze.


 

 

 

Po niefortunnym dla mnie noclegu gdzie spadłem z okna i wtedy właśnie się trochę potłukłem ;) pojechaliśmy do Eden Project z którego już kiedyś wklejałem foty więc teraz sobie odpuszczę.

Później St Michael's Mount:

 

 

 

 

Land's End - najbardziej na zachód i chyba południe wysunięta część Wielkiej Brytanii

 

 

 

Tintagel Gdzie też już kiedyś byłem ale fotki były inne ;)

 

 

 

Jak się przyjżeć to tam po skale idzie Mój Mały Współlokator :)

A poniżej grupa niemal w komplecie. Prezes robił zdjęcie więc jest z drugiej strony

 

 

 

I później zadecydowaliśmy, że wracamy. A mnie coś podkusiło, żeby nie pić i prowadzić. I czterysta kilometrów w oparach wódki pokonalimy nocom ciemnom. Wychodzili przez okna, tańczyli na autostradzie i taki tam mały cyrk. Specjalne podziękowania dla koleżanki z lewej, która trzeźwo dotrzymała mi towarzystwa. Z resztą z nich już nigdy nigdzie nie pojadę ;)

 

PS: Więcej fotek na facebooku bo tam się łatwiej wkleja ;)

 

 

 


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Czesław

środa, 14 kwietnia 2010 15:06


Wiecie co
Jest taki kolo u nas w pracy. Nie znam go osobiście ale może to i lepiej. I ten kolo został zatrzymany przez policję bo wystartował z nożem do kogoś. Akcja, kajdanki, radiowóz, areszt. Wiecie jak to jest. Bo ja na przykład nie... ;) Ale widziałem na filmach :)
Ale dobra. Posadzili go w tym areszcie i dali mu możliwość wykonania jednego telefonu. Słownie - JEDNEGO.
To on wziął i zadzwonił do pracy, że go policja zatrzymała i go dzisiaj nie będzie.
Luzak no nie :)

Ale nie o tym chciałem w sumie. Bo chciałem o Czesławie. Ale nie chciałem o nim pisać tylko go wkleić. Dużo tego "chciałem nie chciałem" no nie ? Ale że człowiek ma wolną wolę to sobie tak chcę albo nie chcę. Dobra starczy bo się sam zgubiłem.


 

I Mój Mały Współlokator odsłona druga:

 

 

 

A na koniec kwiatek, żeby nie było tylko o ludziach:

 

 

 

I jeszcze dodam, że jutro mieliśmy lecieć do Lizbony ale przez jakieś mutanty wulkany prawdopodobnie nie polecimy. Przysłowiowy ch.. bombki strzelił. No nic, czas na plan B...


CDN

 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Dialogi zza szafy

niedziela, 11 kwietnia 2010 14:46


Mój Mały Współlokator podszedł do lodówki z zamiarem wyjęcia z niej mleka. Oworzył drzwi i stanął jak wryty na kilkadziesiąt sekund. Normalnie się zawiesił. Po chwili zamknął drzwi odwrócił się do nas i przejęty wyrzucił z siebie:
- Otworzyłem drzwi od lodówki a tam TYLE KOLORÓW że zapomniałem co chciałem....

Prezes opowiada mi o możliwości wypożyczenia łódek na Tamizie.
- ...ale można płynąć tylko w prawo bo w lewo jest zamknięte
- w prawo to znaczy w stronę miasta czy w stronę Windsoru ?
- nie wiem, no w prawo bo w lewo nie można
- ale w prawo jak stoisz gdzie ?
- no po lewej


I wszystko jasne no nie :D

***

 

 

Mój Mały Współlokator - jak on zobaczy tą fotę tutaj to będzie jazda... a niech tam ;)

 

 

 

Koleżanka Co Kota Przyniosła ;)

 

 

 

Ato Josephine, po prostu Josephine ;)


Wszystkie trzy fotki pochodzą z krótkiej wycieczki do Eton - Wick.

Następnej fajnej miejscówki.


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 164 073  

I znowu mamy:

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Koń jaki jest każdy widzi...

Mam 37 lat - to całkiem nieżle jak na mój wiek
Mam kilka nałogów i cały czas szukam następnych ;)
Nie handluję komentarzami a już wogóle komciami (chyba, że za fajki)
Ale reklama, nie ma co...

Główny Urząd Statystyczny informuje:

Odwiedziny: 1164073
Wpisy
  • liczba: 354
  • komentarze: 3253
Bloog istnieje od: 4185 dni
Locations of visitors to this page