Kroniki Portowe

Archiwum: marzec 2009

Londyn

Nim wstanie dzień

A może ja się jakoś przyzwyczaje do tych nocek w pracy.Pierwsza na ten przykład była zaskakująco miła. Pierwsze cztery godziny siedziałem na recepcji nie mając zbyt wiele do roboty. Porobiłem trochę papierków, poodbierałem kilka telefonów i pozbyłem się dwóch czy trzech aut. Przed 22:00 puściłem kierowców do domu i zostałem sam. Z tej samotności zainicjowałem nielekką konwersację z automatyczną... czytaj dalej

DSC_1956.jpg
Londyn

Jestem samochodem

Na serio juz tak się czuję.Od jakiegoś czasu, właściwie od przyjazdu z Polski walę dwie zmiany. 4 dni pracuję na lotnisku, gdzie głównie jeżdżę autami, 4 dni wolne poświęcam na pracę w starym miejscu gdzie dla odmiany jeżdżę vanami. Po pracy odreagowuję grając w Need For Speed - taka samochodówka. A w nocy ? No zgadnijcie co mi się śni w nocy ? W nocy śnią mi się BYKI biegające po ulicach Kazim... czytaj dalej

Ściemno się robi.

To juz przechodzi ludzkie pojęcie i granice dobrego smaku. Choc muszę przyznać nadal smakuje nienajgorzej...Muszę na wstępie wyregulować pewne kwestie które rzucą światło na ciemne zakamarki przyszłości.Otóż, jak się spodziewałem, nie wylądowałem na Terminalu 5, tylko na 1-2-3 tak zwanym CTA (Central Terminals Cośtam). Dodatkowo przydzielono mnie do takiej drużyny, której zadaniem jest wspieran... czytaj dalej

Londyn

Tytuł zastępczy.

Osz kurna misja spełniona - pralka kupiona !Ale co mnie zdrowia ona kosztowała ! Zwiedziłem pół Gdańska i wróciłem z niczym bo bankomat nie chciał mi wypłacić tysiąca złotych. Jakby to faktycznie były jakieś złote...Wróciłem z niczym ale juz przy domu bankomat spokorniał i wypłacił mi ostrożnie najpierw pięćset a później drugie pięćset.To zadzwoniłem znowu do pana Sławka niejakiego, starego moj... czytaj dalej

Londyn

Parszywa Dwusetka

Pamiętacie jak pisałem, że ktośtam dał mi cynk, że gdzieśtam jest praca i ktoinnyśtam właśnie jest gdzieśindziejtam i jak chce to moge podjechać i z nim pogadać. Pewnie nie pamiętacie bo ja sam nie jestem pewien czy o tym pisałem.W każdym razie pojechałem tam i pogadałem z gościem (był to manager z tamtej firmy), dał mi namiary i miałem wysłać CV.Tak zrobiłem.Otrzymałem maila zwrotnego, że pami... czytaj dalej