Kroniki Portowe

Archiwum: luty 2009

wembley.jpg
Londyn

Wembley, wczesnym popołudniem...

  Sorry za jakość ale jak zwykle komórką robione, bo w pracy. Chyba musze sobie kupić jakąś małpkę do noszenia na codzień. Sytuacja mnie rozbawiła z lekka więc pstrykłem byłem. Zastanawiam się jak nazwać tą fotkę ?: "Będziemy grać w szachy", "Ying-Yang" czy może "Who let the dogs out ?"Jakieś propozycje ? czytaj dalej

Londyn

Love will tear us apart

W sumie nie wiem od czego zacząć, żeby to miało ręce i nogi.Chyba zacznę od wczoraj.Hmm fajnie by tak było znowu zacząć od wczoraj :)Niestety dzisiaj jest dzisiaj i jedynie mogę powspominać. Dobra rozpędzam się niepotrzebnie a to co napisałem w połączeniu z tytułem może sprawić, że pomyślicie sobie, że wydarzyło się coś innego niż w rzeczywistości się wydarzyło :))Uwaga: KLUCZOWY jest klip, bo ... czytaj dalej

Londyn

Majkel Majkel !!

Robert's farewell party się odbyło.Śmiesznie było. W pubie same demoludy (jeśli ktoś pamięta co to za twór) Mentalność podobna więc i gadki się układały. Temperament też pozostawał w normie, jedynie 44-letni Czesław (pseudonim sceniczny) się wyłamał i dał niezobowiązujący pokaz gry na perkusji. Wyimaginowanej. Później część demoludów poszła do Boulevardu (ch. wie jak jak to sie pisze ale podobn... czytaj dalej

Londyn

Baba O'Riley Blues

I co ? Znowu ta sama historia. Nic się nie dzieje. Nuda panie. Jak w polskim filmie.Następny atak wiosny w tym roku mamy. Mój samochód mówi, że jest plus dziesięć. Muszę go umyć...Nie ma to nic wspólnego z temperaturą. Po prostu przypomniało mi się jak wspomniałem o aucie.Nie mogę się zalogować na stronę banku od karty kredytowej. W końcu dzisiaj wziąłem się i zadzwoniłe czytaj dalej

Image068.jpg
Londyn

Ratuj się kto może !

Nie ma fotek, nie ma filmu drogi ! Postanowiłem nie fotografować (jak jakiś bezduszny paparazzi ;) sytuacji jaka nawiedziła kraj obecnego pobytu. Byłoby to nie fair w stosunku do tych wszystkich ciapatych i angoli, którzy płacząc i rwąc koszule (lub te ichnie togi) w przypływie bezradnej rozpaczy, nie mogli w poniedziałek rano wyjść z domu do pracy.BO NAPADAŁO 15 CENTYMETRÓW ŚNIEGU a temperatur... czytaj dalej