0841 GMT
Wreszcie mam chwilę, żeby coś napisać.
Zacznę jeszcze raz bo po ostatnim zdaniu zasnąłem...
0744 GMT (to już następny dzień)
Po pierwsze
Non stop niemal pracuję. Po chudym mięsiącu muszę podreperować budżet i zaoszczędzić trochę grosza.
Jak pisałem ostatnio (chyba pisałem...) ZUS się odezwał z życzeniami. Życzył mi jak najszybszej spłaty zobowiązań bo jak nie to przyśle mikołaja. Nie miałem pojęcia o jakichkolwiek zobowiązaniach wobec tej mafii. Okazało się, że podobno w 2001 roku nie zapłaciłem jakichś odsetek i teraz naliczyli mi odsetki od odsetek !! W ogóle można naliczać odsetki od odsetek ??? Zastanawiam się dlaczego czekali z tym SIEDEM lat ?? Pewnie dlatego, żeby naliczone odsetki miały czas dwukrotnie przerosnąć kwotę podstawowych odsetek. Przez ten czas ZUS milczał a ja, żyłem w błogim przeświadczeniu, że mam wszystko w Polsce uregulowane. Teraz mam do zapłącenia kupę kasy i znowu czuję lekkie rozczarowanie. Właściwie nawet nie chodzi o tą kasę. Spłacę to bez problemu jedynie z małymi wyrzeczeniami. Bardziej rozczarowany jestem samym bałaganem i sposobem działania ZUSu. Nic to nowego jednak.
Nasuwa się smutna refleksja. Gdybym żył w Polsce, chyba bym musiał karnie poczekać na tego mikołaja.
Niesmak pozostanie długo.
No a z miłych rzeczy...
Pisałem, że już wiosna, no nie ?
Okazuje się, że to było jakieś DEMO wiosny albo TRIAL 7-mio dniowy !!! Później znowu zrobiło się zimno i nawet szyby samochodów rano pokryte były lodem. Teraz jest odrobinę lepiej ale to tak między nami, żeby nie zapeszać. Jak się znowu wydrę to jeszcze lodowiec przyjdzie.
Zdarzenie z wczoraj (bo zapomnę)
Osoby dramatu: Jed (John Edward - filipino) Bartek (to ja), Chór Starców Greckich (...Grecy)
Miejsce dramatu: biuro Courtlands, późny wieczór
Okoliczności: Przychodzi klient aby odebrać swój samochód
Uwaga będzie po angielsku...
JED: Bartek ! This car is black !!
Ja: so what ?
JED: Can you go with customer ?
Ja: what for ?
JED: This car is black !!
Ja: what do you mean black ?? is it dirty, or what ??
JED: NO ! This car is BLACK !! Please go with customer.
Ja (zaczynam się denerwować) why ??? should I make it silver ????
JED (niemal z płaczem, klient czeka na zewnątrz, przytupując nerwowo) IT IS BLAC-K-DDD !!!
padam na podłogę ze śmiechu
CHÓR STARCÓW GRECKICH: Ooooooooooo
z poziomu minus jeden pytam:
Ja: Is it BLOCKED (przez inne auta - przyp aut.) Jed ??
JED nie posiada się z radości, uśmiech znów pojawia się na jego okrągłej filipińskiej twarzy
CHÓR STARCÓW GRECKICH: Uuuuuufffffff
Kurtyna...
Po kilkunastu minutach JED: "jestem pewien że to komuś opowiesz !!"
A pewnie, że tak ;)
No, a teraz tak:
Dzisiaj idę na 15-tą (postaram sie nie zaspać jak wczoraj) i kończę koło 20:00, wiecie dlaczego...bo następnego dnia mam na rano :) W piątek muszę odbębnić niestety pełen wymiar kary, ale za to po pracy zaczyna mi się normalny uczciwy weekend. Wolnego dnia nie miałem od niepamiętnych czasów. Upatrzyłem sobie fajne miejsce na foty. Wyschnięte starorzecze Tamizy. Chciałbym wpaść tam w niedzielę i zamrozić parę wspomnień.
Dzień wcześniej mam kurs AutoCADa. Prawie już finisz. Zastanawiam się co później. Chyba zrobię następny etap tego kursu a równolegle podejdę do szanowanego w UK egzaminu "City & Guilds". Mam nadzieję, że powiększy to moje szanse w znalezieniu lepszej pracy.
W planach miałem też zapisanie się do szkoły fotografii ale niestety przyjemności z powodów finansowych trzeba na trochę odłożyć. Nie ucieknie. I tak w sumie nie jest to kurs idealny dla mnie. Nacisk tam jest postawiony bardziej na rozwinięcie własnego biznesu związanego z fotografią a nie na warsztat. Papier to jednak papier i jak tylko odżyję z gotówką postaram się to zrobić.
Chciałem sie wybrać na The Cure na Wembley Arena. Bilety 30 funtów. IDĘ !!
Dupablada - nie idę !
Biletów dawno już nie ma. W "alternatywnych" kanałach sprzedaży owszem są ale po 180 funtów. Nieźle co ? Może więc następnym razem...
W sierpniu szykuję się na Chemical Brothers ;)
W między czasie od specjalnych służb w kraju doszła wiadomość, że na Opener Festival w Gdyni wystąpią Sex Pistols. To że będą Chemicale wiedziałem już wcześniej.
Hmm, może to też jest jakieś wyjście...
A teraz żegnam się z Państwami bo muszę coś zeżreć inaczej zasłabnę albo w głodowym amoku puszczę głupią muzykę z CD i potem będzie mi się śpiewać w głowie do wieczora - O NIE
komentarze (11) | dodaj komentarz