Kroniki Portowe

Archiwum: październik 2009

Londyn

Tytuł zastępczy

Zmiany, zmiany myly państwo. Znowu.Przede wszystkim w składzie demu. Ale wygląda że na lepsze. Za moich wojaży pozbyto się (za pomocą policji) Dzikiego Bobbyego, który kradł mi sól i pieprz. Na tyle bezczelnie to robił, że po wszystkim zostawiał to na stole. Oczywiście nie to było główną przyczyną.Krakowiak Cija po prostu nie wrócił z Krakowa. Zostały ubrania, jakieś rachunki i nieuregulowany c... czytaj dalej

Londyn

67 mil

Ej no gigant jestem normalnieZauważyłem, że mam nieodebraną rozmowę na komórku. Jako, że na tym (bo w PL mam dwóch komórków) akurat książki telefonicznej jako takiej nie posiadam, nie wiedziałem kto do mnie dzwonił. Zawsze oddzwaniam więc i teraz postanowiłem oddzwonić. Niestety w momencie kiedy wybrałem numer odezwała się moja druga komórka, ta co ją mam do internetu. No to się rozłączyłem szy... czytaj dalej

Londyn

I say hey ! Lay your burden down.

Czyli notka bez ładu i składu...Właściwie to powinna nosić tytuł: "historia drugiej piosenki"gdyż ponieważ dlatego żeOd jakiegoś czasu szukałem innej piosenki. Leciała często na XFM czy gdzieś tam. Obstawiałem Boba Geldofa. Byłem na 95% pewien ale nie znałem tytułu. Mijały miesiące...(widzimy rosyjską krasawicę z warkoczami przemykającą pomiędzy brzozami w zagajniku. Pory roku płynnie zmieniają... czytaj dalej