Kroniki Portowe

Archiwum: październik 2007

Londyn

Red Barchetta

Sponsorem dzisiejszej notki jest Rush "Red Barchetta"Właściwie to nie Barchetta (taki roadster ze stajni fiata (jeśli to co posiada fiat można nazwać stajnią. Powiedziałbym raczej ze stajenki albo nawet obórki) i zamknęcie drugiego nawiasu).No właśnie (i muszę zaczynać od nowa, te nawiasy kiedyś mnie zgubią...) to nie była Barchetta ale Vauxhall (ichni Opel) Astra. Ale kij tam z autem ! Jaką mu... czytaj dalej

skoczek.jpg
Londyn

Długi weekend

Sniło mi się przed chwilą, że złamałem nogę. Ciekawe, że poskładał ją mój dentysta z Gdańska. Nie zagipsował tylko owinął ciasno bandażem i powiedział, że muszę tak łazić przez miesiąc. Co ciekawe noga mnie nie bolała wcześniej :) Nie mam pojęcia skąd wiedzieliśmy, że jest złamana.Cała operacja odbyła się w miejscu pracy. Było to biuro małej firmy w Nowym Porcie, dla której kiedyś robiłem stron... czytaj dalej

Londyn

No to po ptakach

No i po ptakach Może mnie kiedyś za to rozliczą ale napiszę to: Cieszę się, że wygrała Platforma. W końcu Tusk to mój ziomal. Mam nadzieję, że nie spieprzy tego na co tyle czekał. Ciapaty mnie w sklepie zakasował ! Trochę inny ciapaty bo Sikh. Sikh to taki bardziej dumny ciapaty w turbanie (nie mylić z trabantem). Poszedłem po whisky -Jamesona poproszę. Ściąga z najwyższej półki ostatnią but... czytaj dalej

Londyn

Zmęczenie materiału

Tak sobię właśnie myślę, że nie byłem jeszcze przy pałacu Buckingham. Jak na półtoraroczny pobyt to chyba trzeba być chorym, żeby jeszcze tam nie być. No i ja właśnie jestem chory (ha ! widzicie jak sprytnie nawiązałem ;) wzięła mnie jakaś franca i próbuję ją przegnać. Raz to po dobroci (whisky na rozgrzewke) a innym razem drastycznymi środkami typu herbatka lemsip. To taki tutejszy coldrex. Ja... czytaj dalej

Londyn

Autobusy i Tramwaje

Sponsorem wiadomo kto. T-Love "Autobusy i tramwaje".Razu pewnego, a było to gdzieś koło zeszłego piątku, wytoczyłem się jak zwykle półprzytomny z klatki (schodowej !). Rano było miałem prawo. Nie będąc do końca pewnym czy "to" teraz jest snem czy snem było "to" pół godziny wcześniej poczłapałem ku wiacie szumnie nazwanej przystankiem. Na chybił trafił zawszę idę bo ranne autobusy mnie jakoś mał... czytaj dalej

Londyn

Sądny dzień dziś nastał...

Pamiętam jak byłem mały i jeszcze chodziłem do kościoła rzuciła mi się w ucho jedna pewna taka pieśń piosenka. Leciała tak "Sąąądnyy dzie-eń dzi-iś naastaał..." a mi sie zawsze chciało dośpiewać "poootaaaniała kostka maaasłaaaa".No i dzisiaj proszę szanownych Państwa taki dzień nastał ! W pewnym sensie znaczy nastał. Właściwie jeszcze nie nastał ale jak by już był :)Otórz...(fanafary!)... STAJĘ... czytaj dalej

Londyn

Zmiany i trzy słowa od Ojca prowadzącego

Zmiany owszem, ale tylko w pracy. Mamy nowego managera o imieniu Andy ale i tak wszyscy mówią do niego Andy. W kręgach podziemnych znany jest także jako Teletubiś. Taka chodząca kulka metrpięćdziesiąt na koturnie z wąsikiem a'la Clark Gable i hiszpańską bródką. Generalnie nieciekawy, czepialski i podstępny typ. Rok temu zwykł był urzędować w Courtlandzie na tym samym stanowisku ale go dyscyplin... czytaj dalej