Kroniki Portowe

Archiwum: styczeń 2008

samolot_w_nocy.jpg
Londyn

Milano by SR

Od ostatniego wpisu w sumie nic specjalnego się nie wydarzyło. Może po za tym, że o mało nie wyprowadziłem się z domu. Czarka (zielonej herbaty) sie przelała i postanowiłem ułatwić, życie pewnej osobie, która ma już dość życia ze mną (jak pisze). Przez to prawdopodobnie ułatwiłbym życie również sobie. Nie chcę wchodzić w szczegóły ponieważ uważam, że własnych brudów nie powinno się prać na foru... czytaj dalej

Londyn

An Honest Mistake

Nieee ten poprzedni wpis to nie było kokietowanie wcale :) To było krótkie, obrazowe przedstawienie mojego słomianego zapału, z którym walczę od 30 z górką lat.A tytuł notki jest "An Honest Mistake" ponieważ:W roku dwutysięcznymszóstym... Jakoś w lato dwutysięcznegoszóstego usłyszałem jeden kawałek w XFM, którego od tamtej pory nie mogłem się pozbyć. Z resztą wcale nie chciałem bo był fajny. Ni... czytaj dalej

Londyn

Sorry

Sorry Kochani kończę z pisaniem. Mam fajny program i zabieram się za robienie muzyki !!!15:41Niee, nie wychodzi mi. Wracam do pisania. czytaj dalej

Londyn

Buy one, one get free

Na drugi dzień po napisaniu notki obudziłem się spuchnięty jak balon. Właściwie "obudziłem" to słowo lekko na wyrost ponieważ właściwie nie spałem. Natychmiast po otwarciu gabinetu stomatologicznego dzielnych Sikhów stawiłem się tam w pełnej krasie. Pani z recepcji bez zbędnych słów, aczkolwiek robiąc wielkie oczy i uśmiechając się niepewnie przesunęła termin mojej wizyty na dziś (czyli na wczo... czytaj dalej

Londyn

Kuracja doktora Granata

HeheNie miałem pojęcia, że tak szybko napiszę następną notkę.Okoliczności jednak są sprzyjające. O ironio !Wydaję mi się, że rozchorowałem się na całego. Nie, na pewno nie tak strasznie jak niektórzy biedacy ale na tyle poważnie, żeby nie pójść dzisiaj do pracyDopadło mnie już przy ostatniej notce. W piątek nie poszedłem do pracy. W sobotę poszedłem na 15-tą ale już po 19-tej byłem w domu (nie ... czytaj dalej

lee.jpg
Londyn

Gdzieś w hotelowym korytarzu....

No i co ? I znowu się muszę pochwalić ! Trochę zbyt często to robię ostatnio ale obiecuję, że po tym razie długo, długo nic...No więc znowu wydrukowali fotkę mojego autorstwa. Po raz trzeci.Tryptyk taki :PTym razem w kalendarzu  :) Co więcej ! W  AKTUALNYM kalendarzu :)Do kalendarza trafiły fotki cztery. Jedna stanowi główne tło i jest naprawdę ładna (nie, nie moja) a 3 są mniejsze ale równie d... czytaj dalej

Londyn

W te i nazad

Uwaga piszę już z LondynuTaka mała zmianaTak po prostuWsiedliśmy do teleportera, który w mgnieniu osiemnastu godzin przeniósł nas do Londynu.Kurna co to była za droga. Nigdy więcej teleporterem !Ale wyliczone wszystko co do minut. Z trzech i pół godziny zapasu pod koniec drogi zrobiło się nagle tylko pół godziny. Jakiś wypadek po drodze, jakaś mała blokada, parę przystanków na siku i plan Pana ... czytaj dalej