Kroniki Portowe

Londyn

Ja tylko po gitarę...

...i zaraz znikam :)


Przesypiam zimę. Siedzę i patrzę przez okno. Zimno, pada... gdzieś bym poszedł. Dzisiaj co prawda słonecznie i dość ciepło więc siedzę, patrzę przez to okno i myślę że gdzieś bym poszedł. Tyle, że myślę bardziej intensywnie.

Pójdę, pójdę.

Do pracy.

Tym czasem cofnijmy się o parę miesięcy wstecz. Ludzie mówią, że w przód się nie można cofać ale jak idzie się do przodu ale tyłem to co ??

No więc (o "no więc" też ludzie duzo mówią) wróćmy do ciepło-zimno.

Zima trzyma więc pomyślałem sobie, że wkleję jakiś cieplejszy akcent.

Pewnie sobie pomyślicie: nie było go pół roku, nagle wpada, bez dzień dobry, i wkleja jakieś akcenty... No tak mnie jakoś naszło.

 

 

 

 

 

To było o morzu z grubsza

Teraz o górach:

 

 

 

 

 

Życie nocne. Nadal ciepło...

 

 

 

 

 

A tu mieszkają mnisi. Albo mówią że mieszkają, kroją kasę za zwiedzanie a wieczorkiem tup tup tup do swoich willi nad brzegiem morza

 

 

To była, drodzy państwo Kreta. Za pół roku znówu zbiorę się w sobie i wkleje coś z Santorini :)

Pazdrawljaju s żenskim dniom. Czy jakoś tak.