Kroniki Portowe

Londyn

Maroko

By這 oko這 6 rano, kiedy us造sza貫m dochodz帷e z zewn徠rz g這郾e wo豉nie. Brzmia這 to mniej wi璚ej: „Amigos, amigos, amigos!!” Nie by豉 to pobudka jakiej, si spodziewa貫m. G這s nie by ani 酥iewnym nawo造waniem muezina ani nawet nie pochodzi z okolic meczetu tylko gdzie prosto spod hotelu, do którego trafi貫m poprzedniego wieczora. Próbuj帷 zlokalizowa 廝ód這 wyszed貫m na malutki balkonik i oczom moim zaspanym ukaza si Marrakesz jak go sobie nie 鄉ia貫m nawet wyobra瘸. Normalnie nie zmusi豚ym si przecie do wstania o wschodzie s這鎍a. Przysz這 mi nawet przez moment do g這wy, aby zbiec i u軼iska tego, co si tak dar, ale szybko mi przesz這.

 

 

To by這 w zasadzie preludium do tego, co jeszcze zobacz i bardzo podnios這 moje oczekiwania. Pomimo, i chcia貫m ju nak豉da byle kapcie i biec w te w御kie zacienione jeszcze uliczki, postanowi貫m trzyma si planu i zacz望 od poznania okolic.

Samo wypo篡czanie samochodu by這 atrakcj sam w sobie. Angielski okaza si by j瞛ykiem bardziej ni egzotycznym. Mimo to uda這 si nam wypo篡czy w miar nowe, cho ju rozklekotane auto. Nie bardzo radzi這 sobie na stromych prze喚czach Atlasu, ale egzamin, jako tako zda這. Na mocn trójk. Cho podje盥瘸li鄉y nierzadko na jedynce. Wyprzedza造 nas ci篹arówki z autostopowiczami „na pace”, stare mercedesy-taksówki z 7 osobami w 鈔odku a i pewnie osio貫k da豚y rad.

 

 

 

Na pi徠k za to by造 zabytki za górami. Drog po 鈔odku kamienistej pustyni dotarli鄉y do Kasby Ait Ben Haddou, znanej z wielu filmów i listy UNESCO. Jest to zespó budynków ze s這my piachu i wody pe軟i帷y funkcj obwarowanego osiedla. Raz, dwa, trzy, cofamy zegarki! O jakie 300 lat. Wtedy kasba zosta豉 zbudowana a jedynym znakiem nowych czasów jest betonowy most do niej prowadz帷y. Jeszcze kilka lat temu trzeba by這 przeprawia si przez rzek na osio趾ach. Tam te spróbowa貫m pewnej tradycyjnej maroka雟kiej potrawy, która niczym nie ró積i豉 si od naszego tradycyjnego polskiego roso逝. Có za rozczarowanie! 

 

 

 

Powrotna nocna podró w御k drog przez góry równie nie by豉 nudna. Jazda na kraw璠zi i dos這wnie i w przeno郾i.

Na deser wjechali鄉y do Marrakeszu inn drog prosto do dzielnicy, której tury軼i raczej nie zwiedzaj. Przynajmniej nie z w豉snej woli. Wjechali鄉y gdzie, gdzie apokalipsa prawdopodobnie mia豉 ju miejsce. Stare rudery, ludzie w 豉chmanach a na 鈔odku ulicy góra szmat pal帷a si ca趾iem niema造m ogniem. To nie by Marrakesz, jaki chcia貫m zobaczy. Momentalnie, nie zwa瘸j帷 na koszty roamingu, mapa w telefonie posz豉 w ruch i koniec ko鎍ów znale幢i鄉y si w hotelu.

Maj帷 jeszcze smak pustynnego py逝 w ustach rankiem obrali鄉y kurs na Atlantyk. Po drodze kompletnie inna sceneria, przyroda i kolory.

 

 

Zupe軟ie inny kraj. Pojawi造 si gaje oliwne i kozy na drzewach (to nie 瘸rt). Kilkana軼ie sztuk, w ptasim stylu obsiad這 oliwk i w najlepsze po瞠ra這 owoce.

Po dojechaniu do Essaouiry i dok豉dnym, cho niezamierzonym zwiedzeniu jej przedmie嗆...

 

 

...w ko鎍u odnale幢i鄉y drog na pla輳. Jak na listopad temperatura wody by豉 wi璚ej ni przyzwoita. Z u鄉iechem na g瑿ie brodzi貫m przy brzegu nie zwa瘸j帷 na to, 瞠 fale zalewaj mi spodnie po kolana.

 

 

Samo miasto równie robi這 wra瞠nie. Poddenerwowany ocean bij帷y w mury portugalskiego fortu a w 鈔odku upa pot璕uj帷y zapach przypraw, potraw i starych murów. Medina, czyli starówka ró積i豉 si miejsc, które zd捫yli鄉y, zobaczy po drodze. Lekko powiewa這 鈔edniowieczn Europ, ale i Afryki by這 niema這.

 

 

 

 

 

A w ko鎍u nadszed czas na stary Marrakesz. Przygotowany przez przewodniki z zainteresowaniem wkroczy貫m w lokalny 鈍iat handlu i us逝g. Souki, czyli stragany z wszystkim i z niczym osza豉mia造 ró積orodno軼i i kolorami. Kilometry alejek!

 

 

Spaceruj帷 w御kimi chodnikami bardziej jednak skupia貫m si na uskakiwaniu przed motorowerami ni na podziwianiu produktów. Nie w g這wie by造 mi równie targi. Kilka razy uda這 mi si znale潭 w miejscach, w których by貫m przed chwil a par razy zapu軼i貫m si do miejsc brzydkich nawet w dzie.

 

 

 

 

W pewnym momencie moja asertywno嗆 zosta豉 wystawiona na olbrzymi prób. Z g逝pia frant zapyta貫m ulicznego sprzedawc o cen paska do spodni. Poda mi zawrotn kwot 400 dirhamów, czyli oko這 40 euro. Podzi瘯owa貫m i odszed貫m. I wtedy si zacz窸o! Zacz掖 za mn i嗆 pytaj帷 o moj cen i co jaki czas rzucaj帷 swoj, ni窺z. Po chwili by這 ich ju dwóch. Próbowa貫m si ich pozby bezskutecznie. Gubi貫m si, ale zawsze mnie jako odnajdywali (radary jakie, centralny system namierzania?). W ko鎍u zosta jeden. Po pó godziny, wyczerpany i zrezygnowany wyszarpa貫m z kieszeni resztk maroka雟kich pieni璠zy i posi趾uj帷 si drobnymi przyjació, ubi貫m targu! 疾by mi tylko dali spokój! Pasek poszed za 35 dirhamów, czyli oko這 3,5 euro! I nie mo積a by這 tak od razu? 

Mia貫m ju do嗆 i chcia貫m opu軼i w ko鎍u ten labirynt uliczek, nie mog貫m jednak znale潭 drogi do wzgl璠nej cywilizacji. Troch dzi瘯i mapce a troch dzi瘯i s這鎍u znalaz貫m si w ko鎍u na Jemaa El-Fna. Najwi瘯szym placu Marrakeszu, który 鄉ia這 mo積a nazwa jego wizytówk. A jest tam wszystko. I jedzenie i picie, ta鎍z帷e ma逍y i zaklinacze w篹y. Mo積a kupi gotowanego 郵imaka, bi簑teri i podrabianego Rolexa. Brakuje chyba tylko ma造ch figurek naszego Pa豉cu Kultury. Wieczorem rozstawiane s dodatkowe stragany i plac zamienia si w gigantyczny stó z wszystkimi przysmakami Maroko.

 

 

 

 

 

 

Niestety wsz璠zie za wszystko 膨daj pieni璠zy. Za zrobienie zdj璚ia ma逍ie, ogl康anie ta鎍z帷ej kobry a czasem nawet za zwyk貫 pokazanie drogi.  Jedynie stary, wyluzowany Berber przy wodospadach Ouzoud pozwoli sobie strzeli fotk za papierosa.

 

 

Obiecywa貫m sobie wiele po Marrakeszu i nie rozczarowa貫m si. Jestem szcz窷liwy, 瞠 w ko鎍u tam trafi貫m. Ponad tysi帷 przejechanych kilometrów w ró積ych kierunkach, kilkadziesi徠 kilometrów w nogach. Pomimo programów w TV, dziesi徠ek internetowych wzmianek o Maroko, nie zdawa貫m sobie sprawy z wielu rzeczy. Wiedzia貫m, 瞠 kultura i obyczaje s inne, ale 瞠 a tak?! Widzia貫m jak 篡j ludzie, ale 瞠 a tak?!. Patrz帷 na wszystko przez pryzmat Europy odbiera貫m wra瞠nia podwójnie. Nast瘼nym razem ju b璠 przygotowany i to ju niestety nie b璠zie to samo.